piątek, 7 sierpnia 2015
PELING : )
Autor:
Kamila
poniedziałek, 15 czerwca 2015
COACHING czyli co? : )
Autor:
Kamila
Pewnie niektóre z Was zastanawiają
się co też wspólnego mają ze sobą coaching
oraz śluby? No właśnie z pozoru nic. A
jednak : ) Do coacha przychodzą osoby z różnego typu tematami oraz celami do
osiągnięcia. Wśród nich pojawiają się także tematy związane ze ślubem, jak
choćby z jego organizacją (np. ktoś nie wie jak to wszystko „ogarnąć”). Spokojnie
więc mogę pisać o coachingu na swoim
ślubnym blogu : ) Dlaczego chcę pisać na
ten temat? Bo uważam, że coaching to
coś wspaniałego (sama tego doświadczyłam przez ten rok studiów), a niestety
mało kto wie czym on tak naprawdę jest. Postanowiłam więc trochę to wyjaśnić : )
Skąd wnioski,
że chyba niewiele osób orientuje się jak
brzmi definicja coachingu? Otóż stąd, że na egzamin, który mam już w ten najbliższy piątek (!!!! trzymajcie kciuki),
potrzebujemy (my, zdający egzamin) osób chętnych do udziału w „mini sesji” coachingowej, bo właśnie na tym polega
nasza „obrona”. W ciągu roku, na
zajęciach, „trenowaliśmy” na koleżankach i kolegach z grupy. Teraz żarty się
skończyły : ))) i na egzaminie dostaniemy zupełnie obcą osobę.
Ale najpierw musiałyby się zgłosić jakieś
osoby chętne, z czym jest problem. Niestety zainteresowanie jest małe czego nie
rozumiem, bo według mnie to super sprawa móc wziąć udział w sesji coachingowej „(mini”, ale jednak) i w dodatku za darmo. Pomyślałam,
że może problem tkwi w tym, że ludzie nie mają dokładnej wiedzy czym jest coaching. Ja sama spotkałam się ze
stwierdzeniami i myśleniem, że jest to rodzaj terapii psychologicznej i doradztwa.
Otóż ani jedno ani drugie. Coach ma
za zadanie zadawać pytania swojemu klientowi w taki sposób, aby ten sam „wpadł”
na „pomysł” dojścia do swojego celu. Tak można to zdefiniować w bardzo prosty i
kolokwialny sposób. Tak więc coach
nie daje gotowych rad i rozwiązań. Dlatego, że każdy z nas posiada potencjał i
zasoby w sobie, potrzebne aby dojść do tego co sobie zamierzyliśmy. To klient
jest najlepszym ekspertem dla samego siebie. Coach ma tylko (albo raczej „aż” : ) ) nam
towarzyszyć poprzez zadawanie pytań odkrywających właśnie owe zasoby. Ale to
sam klient „podsuwa” sobie wszystkie rozwiązania na to jak dojść do celu, który
sobie postawił. To wszystko jest oczywiście napisane w dużym skrócie, bo o coachingu można by pisać i pisać…..
Jeśli więc któraś z Was pojawi
się na sesji coachingowej z tematem „jak
mam się zabrać za organizację ślubu, od czego zacząć?” to niech nie liczy na
gotową listę tego co należy zrobić po kolei : ) Po rozmowie z coachem sama ją sobie stworzy : )
wtorek, 19 maja 2015
ŚLUBNY MAKE UP – samodzielnie czy u kosmetyczki?
Autor:
Kamila
Przyszłe panny młode chyba jednak najczęściej decydują się
na tę drugą opcję, czyli skorzystanie z usług salonów kosmetycznych. Jednak czy
w każdym przypadku powierzenie wykonania makijażu ślubnego profesjonalistom będzie
równało się lepszemu jego wykonaniu niż gdybyśmy zdecydowały się „zrobić sobie
oko” samodzielnie? W sumie ciężko coś jednoznacznie doradzić w tej kwestii,
gdyż każda z nas sama musi wiedzieć jakie ma możliwości oraz czego chce, po
prostu. Oczywistym jest, że w TYM DNIU chcemy się czuć wyjątkowo, a co za tym
idzie zależy nam, aby zajął się nami „sztab profesjonalistów” : ) Często mamy poczucie, – a przynajmniej takie
jest moje wrażenie – że nawet jeśli jesteśmy w czymś dobre, to akurat tego ważnego
dnia wszystko MUSI być perfekcyjne, co prowadzi do wniosków, iż my nie jesteśmy
w stanie dorównać owym perfekcjonizmem profesjonalistom. Myślę, że warto tutaj zaufać
własnej intuicji. Jeśli lubimy się malować, mamy do tego tzw. dryg i wychodzi
nam to pięknie, to po co korzystać z czyichś usług? Doradziłabym tylko wtedy
zakupić kosmetyki do makijażu z „górnej półki”. W zasadzie najważniejszy jest
tu podkład, puder oraz tusz do rzęs. Jeśli chodzi na przykład o cienie, kredki,
błyszczyki to moim zdaniem nie trzeba wydawać nie wiadomo jakich pieniędzy.
Słyszałam że dobrym podkładem jest Double
Wear Estee Lauder. Ja mogę polecić Revlon
Colorstay 24 h (w bardzo dobrej
cenie na Allegro). Co do pudrów to polecam transparentny Max Factora, który na Allegro również nie kosztuje wiele : ) Co do
tuszu to moim numerem jeden od wielu lat jest 2000 Calorie Max Factor, który również nie należy do drogich i nie
trzeba go zamawiać, gdyż za niewielkie pieniądze kupimy go w Rossmanie. Choć lubię poeksperymentować
z maskarami to jednak zawsze wracam właśnie do tej jedynej. Jeśli natomiast makijaż
nie jest naszym codziennym i ważnym dla nas towarzyszem i niezbyt przepadamy za malowaniem się, to
proponuję jednak skorzystać z usług pani kosmetyczki. Dobrym pomysłem jest
wzięcie ze sobą do salonu kosmetycznego zdjęć z makijażami, które przypadły nam
do gustu. Musimy jednak pamiętać, że to co się nam podoba nie zawsze będzie nam
pasowało tak jak pasuje modelce z gazety. Warto więc szukać zdjęć z takimi
modelkami, które mają podobny typ urody do naszego. W Internecie jest dostępnych mnóstwo testów na typ urody oraz
mnóstwo porad apropos tego co komu pasuje : )
Nie zastąpią one wprawdzie
profesjonalnej porady, na przykład stylistki, ale przynajmniej są darmowe i
mogą zawsze coś podpowiedzieć : ) Zawsze
można też popytać życzliwe koleżanki w jakich kolorach im się podobamy, itd. Podsumowując,
makijaż jest ważny, bardzo ważny. Ale pamiętajmy, że nie najważniejszy. W TYM
DNIU liczy się przede wszystkim to, że
wychodzicie za mąż za ukochanego mężczyznę, który na pewno nie zauważy, że
macie na powiece cień koloru błękitnego, który totalnie nie pasuje do koloru
Waszej tęczówki : ) Gorzej kiedy nasza
twarz odcina się kolorystycznie od szyi, która nie została pokryta ani krztą
podkładu. Tego nie da się nie zauważyć, gwarantuję Wam. I tego, Moje Drogie,
strzeżcie się jak ognia!
wtorek, 14 kwietnia 2015
ASERTYWNOŚĆ
Autor:
Kamila
Przez wielu ludzi często definiowana jest jako umiejętność
mówienia nie innym osobom. Po części
jest to prawda, bo asertywność jest rzeczywiście związana z wypowiadaniem własnych
myśli szczerze i otwarcie. Jednak definicja jest o wiele bardziej złożona. Bycie
asertywnym oznacza wyrażanie swoich opinii, zdania, emocji i postaw w sposób,
można powiedzieć, nie powodujący w nas żadnego lęku czy strachu. Ale przede
wszystkim jest to wyrażanie siebie (tak ogólnie można to ująć) bez naruszania
praw innych osób, ranienia ich uczuć i bez
używania przy tym agresji oraz sprawiających przykrość tym osobom słów czy czynów. Tak więc mówienie nie jak najbardziej zawiera się w tejże
definicji, ale, jak już wspomniałam, asertywność nie tylko na tym polega.
Człowiek, który posiada tę cechę jest osobą, która ma jasno określony cel, wie
czego chce, jednocześnie zdając sobie sprawę ze swoich wad i słabości, co
powoduje, że nie bierze na swoje barki zadań, którym nie jest w stanie podołać
i o tym także potrafi jasno i wyraźnie mówić otoczeniu. Taka osoba potrafi też
dbać o swoje interesy oraz egzekwować swoje prawa. Ktoś, kto „dba o siebie” bez
zważania na innych nie powinien nazywać siebie osobą asertywną. Czy ja jestem
asertywna? Hmmmm….. Cóż, na pewno bardziej niż kiedyś, tylko nie wiem czy można
być asertywnym tylko „po części” : ))) Gdy byłam dzieckiem oraz przez część mojego
nastoletniego życia bywało z tym gorzej niż jest teraz. Bardzo chciałabym być
taką w pełni asertywną osobą i myślę, że jestem na dobrej drodze ku temu :
) Bardzo staram się w swoim życiu mówić
otwarcie o swoich wymaganiach, potrzebach, opiniach, zdaniu, nie robiąc przy
tym przykrości. Dlaczego piszę o tym na swoim blogu, który, bądź co bądź, jest przecież
o ślubach? : ) Bo uważam, że taka cecha
jak asertywność bardzo dobrze wpływa na nasze poczucie własnej wartości oraz
nasz stan umysłu, co według mnie łączy się z tym, że im większą mamy samoocenę, oraz im pozytywniej patrzymy na
świat, tym lepsze ma to odbicie w tym co robimy oraz w samych nas. To oznacza,
że pozytywny stan umysłu ma nawet wpływ na nasz wygląd : ) A to, jak już ustaliłyśmy, jest bardzo ważne
dla każdej panny młodej. Poza tym na pewno posiadanie tej cechy przyda się przy
każdym planowaniu ślubu. Szczególnie, gdy trzeba będzie grzecznie powiedzieć nie przyszłej teściowej, według której
kokardki na serwetkach powinny być błękitne, a nie fioletowe : P
piątek, 27 lutego 2015
JAK BYĆ SZCZĘŚLIWĄ KOBIETĄ? : D
Autor:
Kamila
Przed ślubem, ale i nie tylko –
przez całe nasze kobiece życie – warto czasami zatrzymać się i chwilę
zastanowić nad tym, czy aby na pewno jesteśmy szczęśliwe same ze sobą. Podobno
nie można dać szczęścia drugiemu człowiekowi, kiedy sami ze sobą nie jesteśmy
szczęśliwi. Dzisiaj, w dobie Internetu i portali społecznościowych szczególnie trudno jest o takie chwile, które
możemy spędzić w „prawdziwej” samotności, oderwani od całego szumu świata. Nie
tyle utrudnia nam to coraz bardziej rozwijająca się technologia, ale często my
sami. Wydaje nam się, że ciągle gonią nas sprawy, których załatwienie jest nie
cierpiące zwłoki. Czytałam ostatnio, w pewnej książce, że większość spraw
wydaje nam się pilnych i wymagających załatwienia od razu, gdyż sami je takimi
czynimy. My, ludzie (może nie wszyscy, ale większość), nie potrafimy podobno odróżnić co tak naprawdę jest ważne, co mniej,
a co zupełnie nieistotne. Niektóre osoby, na przykład ja - przyznaję się, mają też problem z proszeniem
kogokolwiek o pomoc, czy z delegowaniem zadań, gdyż wychodzą z założenia, że
same wszystko zrobią najlepiej. Stąd natłok zadań i mała
ilość czasu. My, kobiety, dodatkowo mamy wdrukowane coś takiego, że zawsze wszystko
i wszyscy są ważniejsi od nas, co w efekcie może prowadzić do tego, że
zapominamy zadbać o siebie. Aczkolwiek, wydaje mi się, że coraz więcej pań uczy się zdrowego egoizmu, czyli
po prostu dbania o własne potrzeby. Chcemy i uczymy się Jak Być Szczęśliwą Kobietą.
Polki uczy też tego Justyna Krawczyk - life i style coach. Zajmuje się zarówno
przemianą zewnętrzną, jak i wewnętrzną, co uważam za dobre połączenie, gdyż nie
zawsze jedna może zaistnieć bez drugiej. Szczerze mówiąc nie sądziłam, że można
połączyć coaching ze stylistyką.
Dlatego tym bardziej osoba Pani Justyny tak mnie zaintrygowała. Coaching to też coś, co ostatnio bardzo
mnie interesuje, i nawet zaczęłam studia
podyplomowe z tego zakresu. Nie wiem jeszcze czy będę coachem, i od czego – może wymyślę jakieś zupełnie nowatorskie połączenie
: ) , ale jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na ten
kierunek. Nie znam Pani Justyny osobiście i
nie korzystałam z Jej usług, jednak po przeczytaniu o Niej i Jej
działalności artykułu w czasopiśmie Pierwszy
Milion poczułam, że robi Ona coś niezwykle fajnego, czym po prostu muszę
się z Wami podzielić. Myślę, iż jest to niezwykle ciepła i pozytywna osoba, co
wnioskuję po otrzymanym od Niej mailu. Daje Ona kobietom wiarę w siebie, nie
tylko poprzez zmianę zewnętrzną, która polega na doborze fryzury, makijażu, garderoby, ale też poprzez
zmiany jakie mogą nastąpić wewnątrz nas. Pamiętajmy, że zmiana może się zdarzyć
w każdym momencie naszego życia, bo
nigdy nie jest na nią za późno. Musimy tylko chcieć. I wcale nie musimy tkwić w
tym punkcie naszego życia, w którym źle się czujemy same ze sobą. W ofercie firmy Pani Justyny, której nazwa to
właśnie – Jak Być Szczęśliwą Kobietą –
znajdziecie, Moje Drogie, różne pakiety, z których można skorzystać. Można
zdecydować się tylko na przegląd garderoby, czy dobór fryzury i makijażu lub na
zmianę garderoby oraz naszego wnętrza. Są też pakiety, których zakres obejmuje „wystrojenie”
nas na przeróżne okazje – pierwsza randka, wykwintne przyjęcie, itp. Czasami potrzeba
tak niewiele, aby być szczęśliwszym czy szczęśliwym w ogóle. Chciałabym mieć kiedyś
okazję poznać Panią Justynę Krawczyk. Musi być niezwykła. Już przez samo tylko
odwiedzenie Jej strony internetowej poczułam
mnóstwo pozytywnej energii. Wiecie dlaczego?
Bo ja wiem : ) Pani Justyna po prostu kocha to co robi. A od kogoś, kto
uwielbia swoje zajęcie naprawdę warto czerpać
wiedzę, umiejętności i zarażać się wspomnianą pozytywną energią. Jeśli więc, Drogie Czytelniczki, jesteście
gotowe na zmianę - czy w związku ze zbliżającym się ślubem, który
jako bardzo ważny moment w naszym życiu może nam taką potrzebę zmiany
uświadomić, czy to z innych powodów – zachęcam do zrobienia pierwszego kroku i
podjęcia decyzji, że teraz jest ten czas i lepszego nigdy nie będzie. Zasoby są
w nas, czasami musimy tylko je odkryć, do czego możemy potrzebować pomocy
drugiej osoby. I wtedy będziemy wiedziały Jak
Być Szczęśliwą Kobietą : D Tego Wam
i sobie życzę : D
Subskrybuj:
Posty (Atom)




