czwartek, 22 sierpnia 2013

Pink YOURSELF!


O czym będę posty zamieszczane w tej zakładce? O tematyce, którą również bardzo lubię poruszać,
a mianowicie: kosmetyki, zabiegi kosmetyczne (zarówno domowe jak i te profesjonalne) oraz dbanie o zdrowie i urodę. Początkowo chciałam o tym wszystkim pisać na stronie głównej bloga, jednak stwierdziłam, że uroda to tak rozległy obszar, że jej temat musiałby zająć nie wiem ile postów : ) Poza tym jest to kwestia niewątpliwie ściśle powiązana z przygotowaniami do ślubu, więc tym bardziej należy jej poświęcić więcej uwagi.
Miałam spory problem z wymyśleniem nazwy na tę zakładkę. Chciałam, aby była powiązana z różem (jak cały blog), ale oddawała też charakter tematyki jaka będzie tutaj poruszana. Nie chciałam nazywać jej po prostu "Uroda", czy "Kosmetyki" lub coś w tym stylu. Dlatego wymyśliłam Pink Yourself! Kolor różowy kojarzy się często z czymś pozytywnym (wszyscy znamy wyrażenie „patrzeć na świat przez różowe okulary”, co oznacza nic innego jak widzieć wszystko w bardzo pozytywnym świetle). I właśnie na tym mi zależało – aby nazwa tej zakładki oddała taki pozytywny charakter tego o czym będę tu pisać (nie wiem czy mi się to udało, ale myślę, że kosmetyki i zabiegi urodowe nie jednej z nas kojarzą się bardzo pozytywnie : ) )


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

TROCHĘ INACZEJ, czyli o wynajęciu namiotu weselnego



Witajcie po długim weekendzie : ) Mam nadzieję, że spędziliście go równie miło jak ja : ) No dobrze, ale nie o tym : )))
W zasadzie temat sal weselnych można uznać za zakończony, jednak przypomniało mi się, że jest jeszcze jedna opcja, z której można skorzystać szukając miejsca na przyjęcie weselne. Ja i mąż również tę opcję braliśmy pod uwagę, jednak koniec końców ( jak zresztą wecie : ) ), nie skorzystaliśmy z niej. Chodzi mi oczywiście o wynajęcie namiotu weselnego. Jest to bardzo popularne w USA. U nas trochę mniej, ale jak wszystko z zachodu, również i te usługi znalazły swoich odbiorców. Na pewno jest to wygodne i dobre z tego względu, że nie trzeba martwić się o wolny termin w lokalu. Warto więc przemyśleć i taką możliwość, biorąc jednak pod uwagę fakt, że takie „przedsięwzięcie” wymaga przede wszystkim dużej powierzchni. Obecnie na runku jest mnóstwo firm, które wynajmują namioty eventowe, więc znalezienie takowej nie powinno być problemem. Takie firmy bardzo często mają też w ofercie toalety, krzesła, stoły, podesty, schodki, a nawet nagłośnienie, fajerwerki czy DJa. Więc prawie wszystko  można załatwić u jednego usługodawcy.  W naszym przypadku ta opcja odpadała ze względu na cenę. Nie jest to niestety tania „przyjemność”. Nie jestem w stanie podać ile dokładnie wszystko kosztowało, gdyż przez przypadek wykasowałam maila z wyceną, którego dostałam od jednej z firm wynajmujących namioty, ale uwierzcie, że tanio nie było. Dokładnie też nie orientuję się jak to jest z miejscem na przygotowywanie jedzenia. Czy firmy te oferują coś w stylu kuchni? Jest to na pewno  dość istotna kwestia, warto więc przy okazji przyglądania się różnym ofertom zwrócić uwagę i na ten szczegół.












środa, 14 sierpnia 2013

I PO IMPREZIE URODZINOWEJ - zostały zdjęcia : )

Dzisiaj postanowiłam odbiec troszeczkę od tematyki ślubnej i zamieści  fotki zrobione przez mojego kolegę Zbyszka, którego aparat mnie zachwycił (jest niewątpliwie lepszy niż mój). Mam wrazenie, że gdybym taki miała każde zdjęcie wychodziłoby mi bardzo dobrze mimo tego, że nie jestem profesjonalistką jeśli chodzi o fotografowanie. Dodatkowo chciałabym ogłosić, że udało mi się (w końcu!) przygotować informacje jakie zamieszczę w zakładce O MNIE - tak więc już niedługo ujrzą one światło dzienne ; )






Miłego dnia i do następnego : D

wtorek, 13 sierpnia 2013

CO, GDZIE, JAK, czyli mały przegląd sal weselnych cz. 4



W dzisiejszym poście ostatni już (żeby Was więcej nie zanudzać : ) ) przegląd sal weselnych z moich okolic. Do tej pory opisałam te miejsca, które ja i mój mąż odwiedziliśmy osobiście w celu zasięgnięcia informacji  (mam nadzieję, że nic nie pominęłam : ) ) Dzisiaj natomiast zamieszczam listę naszych pozostałych, aczkolwiek nie sprawdzonych, „celów” : ) Część obiektów, które tu wymieniam nie została  sprawdzona, bo albo nie dysponowali już wolnymi terminami na ten rok, albo  „odpadły” , bo wcześniej zdecydowaliśmy się na Szarlotę : ) Dlatego też dzisiejsze informacje nie są już tak kompletne jak poprzednie.  Skupiłam się raczej na wymienieniu pozostałych na naszej liście hoteli, restauracji, zajazdów. Zainteresowanych zachęcam jednak do bliższego zapoznania się z ofertą weselną poniżej wymienionych:
12. Woda na Młyn – Waćmierek – między Swarożynem a Tczewem. Widziałam  zdjęcia wnętrza lokalu na stronie internetowej – wszystko prezentuje się dość interesująco  : )
13. Neptun – Ośrodek Wypoczynkowy w Borzechowie
14. Hotel Niedźwiadek – Wdzydze Kiszewskie (47 km od Starogardu Gd./17 km od Kościerzyny)
15. Dwór Bajbuza – Garczyn (30 km od Starogardu Gd.) – słyszałam pochlebne opnie na temat tego lokalu (głównie a propos jedzenia). Mi osobiście nie podoba się charakter wystroju całego budynku - myśliwsko-łowiecki (czyli poroża na ścianach, skóry zwierząt, itp.)
16. Osada Grzybowski Młyn – Wąglikowice (52 km od Starogardu Gd./ 11 km od Kościerzyny) – moja koleżanka miała tam wesele – była bardzo zadowolona, przede wszystkim z pysznego jedzenia. Na pewno trzeba tam rezerwować terminy odpowiednio wcześniej
17.Hotel Bazuny w Kościerzynie
18. Ośrodek Wypoczynkowy Worzałówka w Łubianie (8 km od Kościerzyny)
19. Hotel Gołuń
20.Złota Dolina w Brodnicy Górnej (k. Kościerzyny)
21. Zajazd Ostrzycko w Ostrzycach (k. Kościerzyny)
22. Chata Baryła w Zdunowicach( k. Kościerzyny)
23. Hotel Janta w Dziemianach (25 km od Kościerzyny)
24. Wielewiak – Wiele (52 km od Starogardu Gd./ 32 km od Kościerzyny)

Mam nadzieję, że mój mały przegląd sal przydał się komuś : ) Pamiętajcie też, że od czasu kiedy ja się dowiadywałam wszystkiego niektóre kwestie mogły ulec zmianie (jak na przykład cena). Przypomnę też raz jeszcze, że wszystkie opinie tutaj zamieszczone są moimi własnymi, subiektywnymi opiniami na temat lokali, co oznacza, że najlepiej samemu wyrobić sobie zdanie w konkretnej kwestii.




niedziela, 11 sierpnia 2013

CO, GDZIE, JAK, czyli mały przegląd sal weselnych cz. 3



7. Hotel Hubertus – Rokocin k. Starogardu Gd. Wystrój całego hotelu, jak i sali weselnej, jest ściśle związany z tematyką jeździecką. W pobliżu znajduje się stajnia koni – dla nowożeńców jedną z atrakcji jaką mogą sobie zażyczyć jest przejazd bryczką. Hotel otacza mnóstwo zieleni. Sala weselna dzieli się na część jadalną oraz taneczną. Podobnie jak w przypadku hotelu Wrota Kaszub miałam wrażanie, że część taneczna kompletnie nie pasuje do całości. Dodatkowo ma kształt dość wąskiego prostokąta. Oprócz tego wpływ na naszą negatywną decyzję miała też cena. Niestety w Hubertusie nie jest tanio. Są trzy opcje do wyboru: 180 zł, 200 zł oraz 220 zł/os.. Poprawiny to koszt 40 zł jeśli odbywają się we wiacie grillowej i 50 zł jeśli w sali weselnej. Miejsc noclegowych mają 53 (dla nas to było za mało), a ich koszt to 70 zł/os. jeśli rezerwujemy od 30 miejsc i więcej i 80 zł jeśli mniej niż 30 miejsc.
8. Biały Kruk – Starogard Gd.  W tym przypadku niestety nie napiszę nic pozytywnego. Jak zajechaliśmy z mężem pod ten lokal to od razu wiedziałam, że na pewno się na niego nie zdecydujemy. Nie chodzi tylko o to, że posiadają zbyt mało miejsc do spania, ale głównie o położenie restauracji. Mieści się ona we wciśniętym między inną restaurację a dom mieszkalny budynku. Po wyjściu na balkon jedyny widok jaki mamy to podwórko, garaż oraz kosze na śmieci rodziny sąsiadującej z Białym Krukiem, co bardzo mi się nie podobało. Nie twierdzę, że wesela powinny się odbywać tylko w miejscach które wyglądają jak krajobraz z obrazka, ale widok na kosze na śmieci to według mnie przesada. Niestety nie pamiętam kompletnie jakie były ceny.
9. Konopielka – Zblewo (16 km od Starogardu Gd. /34 km od Kościerzyny). Restauracja mieści się przy drodze krajowej nr 22, która biegnie przez Zblewo (dosyć blisko tej drogi, więc  za to minus). Poza tym sąsiaduje z firmą handlującą samochodami, co również nie dodaje jej uroku. Jest to lokal zrobiony na typową góralską chatę, także wystrój jest dość specyficzny, co nie każdemu odpowiada. Jedzenie mają bardzo dobre. Co do cen to pamiętam, że zaczynają się od 100 zł za osobę. Niestety miejsc noclegowych mają dość znikomą ilość.
10. Karczma Viking – Stara Kiszewa. Niedawno otwarta restauracja, która wszystkim kojarzy się głównie z tym, że na jej dachu rośnie…. trawa : ) - swoją drogą ciekawe jak oni ją koszą : ) Została otwarta zbyt późno jak dla nas, żebyśmy zdążyli się zorientować w cenach i ofercie weselnej, ale polecam przyjrzenie się bliżej tej restauracji. Byłam tam z mężem i wystrój jest naprawdę zachęcający. Niestety nie orientuję się też czy mają (i jeśli tak to ile) miejsca noclegowe.
11. Zajazd Florencja – Nowy Klincz (48 km od Starogardu Gd./ 4 km od Kościerzyny). Mimo, że salę mają przepiękną (naprawdę zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie) to niestety nie mogliśmy zdecydować się i na ten obiekt. Powodem znowu była ilość miejsc noclegowych. Jeśli dobrze pamiętam to zajazd posiada ich tylko około 15. W pobliżu też za bardzo nie  znaleźliśmy żadnego miejsca, gdzie moglibyśmy położyć spać naszych gości. Z tego co słyszałam, to jedzenie jest tam bardzo dobre. Jeśli chodzi o cenę to zależna jest ona od wariantu menu na jaki decyduje się para młoda – 155 zł lub 185 zł za osobę – nie pamiętam ile za poprawiny. Jest też możliwość stworzenia własnego menu „na zamówienie”.

piątek, 9 sierpnia 2013

CO, GDZIE, JAK, czyli mały przegląd sal weselnych cz. 2



4.  O K2 już miałam okazję się wypowiedzieć -  nie będę więc drążyć dalej tematu tej restauracji. Dla zainteresowanych  przypomnę tylko, że termin należy tam rezerwować ok. dwóch lat do przodu. Możliwe jest u nich zarezerwowanie terminu piątkowego, ale w takim przypadku nie ma możliwości zrobienia poprawin. Nad restauracją są pokoje dla gości - około 20 miejsc (blisko K2 jest ośrodek wypoczynkowy Neptun – tam można w razie potrzebnej większej ilości miejsc zarezerwować spanie). Cena za wesele to 180 zł plus  poprawiny 20 zł.
5.   Galeria Smaków – Starogard Gd. Sala nie jest według mnie atrakcyjna i wydaje się dosyć mała. Moim zdaniem można tam zrobić wesele na maksymalnie 50 osób, a nie 80 jak twierdzi menadżer, ale mogę się mylić. Restauracja mieści się w niezbyt ciekawym miejscu, bo w samym centrum miasta, na parterze „centrum” handlowego (co mi osobiście się nie podoba). Dodatkowo jak potrzebujecie noclegów dla gości to niestety nie dysponują takowymi – trzeba szukać innej miejscówki gdzieś w Starogardzie. Cena  z tego co pamiętam to chyba 10 albo 20 zł mniej za wesele niż w K2.
6.   Wrota Kaszub – hotel, mieści się w Starej Kiszewie (21 km od Kościerzyny/28 km od Starogardu Gd.). Z zewnątrz hotel sprawia bardzo dobre pierwsze wrażenie, to samo jeśli chodzi o jego wnętrze. Dookoła jest mnóstwo zieleni,  zwierzątka oraz wiata grillowa, w której można zrobić poprawiny. Jedzenie jest bardzo dobre, a  bardzo miła i kompetentna Pani Katarzyna chętnie wyjaśni wszystko bardzo dokładnie. Cena za wesele mieści się w  przedziale od 150 do 230 zł – zależy na którą opcję menu się zdecydujecie. Poprawiny to koszt 30 zł. Jedynym „mankamentem” tego miejsca jest, według mnie, sala weselna, a raczej jej część taneczna , bo jadalnej nie mam nic do zarzucenia. Właśnie ze względu na wygląd (ale też wielkość ) części tanecznej nie zdecydowaliśmy się na ten obiekt. Moim zdaniem sala taneczna jest zbyt mała i wygląda trochę jak stołówka. Miałam wrażenie, że została dobudowana tak trochę jakby „na szybko”. Według mnie nie pasuje do reszty hotelu.



czwartek, 8 sierpnia 2013

CO, GDZIE, JAK, czyli mały przegląd sal weselnych cz. 1


Pochodzę ze Zblewa – miejscowości na Pomorzu. W niektórych kwestiach (dotyczących nie tylko ślubu i wesela) jestem raczej tradycjonalistką, więc tak jak nakazuje tradycja, ślub odbył się w parafii, do której przynależę, a wesele miało miejsce w moich stronach. Skupiliśmy się na lokalach rozsianych wokół Zblewa, Starogardu Gd. i Kościerzyny.
Dzisiaj (i przez kilka kolejnych postów : ) ) co nieco na temat lokali, które odwiedziliśmy osobiście. Weźcie proszę pod uwagę, że to co tutaj piszę to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia – wiadomo, że i tak zawsze lepiej przekonać się i sprawdzić samemu.
Ok, to zaczynamy : )

1.   Hotel Bachus – Starogard Gd. -  przepiękna sala, miła i kompetentna obsługa. Miałam już okazję być na weselu, które odbyło się właśnie tam i wszystko wypadło naprawdę dobrze. My nie zdecydowaliśmy się na ten hotel ze względu na cenę. Cena noclegu za osobę (dla przypomnienia dodam, że my potrzebowaliśmy 60 miejsc noclegowych, wiec naprawdę sporo), z tego co pamiętam, to 160 zł za pokój dwuosobowy. Koszt wesela też nie jest mały. Są trzy opcje do wyboru – najtańsza 180 zł, najdroższa 220 zł,  plus poprawiny 40 zł. Zdecydowanie przekraczało to nasze możliwości budżetowe. Dodatkowo nie jestem pewna czy mieliby tyle miejsc noclegowych, ile potrzebowaliśmy, ale mogę się mylić.
2.    Hotel REN – mieści się zarówno w Starogardzie Gd.  jak i w Iwicznie (nad jeziorem). My z mężem odwiedziliśmy tylko ten drugi obiekt. Nie wiem więc czy w Starogardzie oferta wygląda tak samo, ale w Iwicznie cena za wesele to 170 zł plus poprawiny 30 zł. Z tego co pamiętam to mają 60 miejsc noclegowych, a ich koszt wynosi 60 zł za osobę. Sala weselna jest według mnie bardzo ładna, jednak miałam wrażenie, że jest "za ciasna" na 80 kilka osób (ale może to tylko złudzenie). Stwierdziłam też, że bałabym się tańczyć, ponieważ podłoga jest wyłożona świecącymi kafelkami – tak, na takie rzeczy również zwracałam uwagę : ) Nie raz na weselu prawie wywinęłam orła z powodu zbyt śliskiej podłogi. Uznałam więc,  że nie ma opcji abym na własnym weselu bała się zatańczyć (nie raz widziałam siebie oczyma wyobraźni jak leżę w ciężkiej sukni, z nogami u góry i nie mogę się podnieść – wolałabym nie doświadczyć tego na żywo : ) )
3.   Ośrodek Wypoczynkowy Szarlota : ) – spodziewacie się pewnie samych pochwał skoro tam odbyło się nasze wesele, prawda? : ) Cóż mogę powiedzieć – Szarlota to wyjątkowe miejsce, wyjątkowi ludzie oraz wyjątkowe jedzenie (to wszystko mogą potwierdzić nasi goście :) ). Mały minus (ale tylko mały ;) ) za to, że stołów nie da się ustawić inaczej niż w dwóch równoległych do siebie rzędach (stoły były jakby bokiem do parkietu). Dodatkowo niektórym może się nie spodobać, że obecnie ośrodek jest w remoncie (a w zasadzie bardzo mała jego część, dokładnie pod salą weselną – dobudowują bowling – otwarcie już we wrześniu :) ). Mi to akurat nie przeszkadzało. Poza tym, jeśli decydujecie się zrobić wesele w piątek to są atrakcyjne rabaty cenowe – 175 zł za wesele i 49 zł za poprawiny. Cena za noclegi: 30 zł za osobę (domek) i 60 zł za osobę (pokój w hotelu). Przy opcji „wesele w piątek”  spokojnie można na drugi dzień zrobić poprawiny, gdyż jest do dyspozycji wiata grillowa. Miejsc noclegowych jest 300 (!!!). Aby dowiedzieć się jakie są ceny regularne (za wesele w sobotę) osoby zainteresowane zachęcam do kontaktu z Szarlotą, ponieważ ja nie posiadam takich informacji, gdyż nasze wesele odbyło się właśnie w piątek – super opcja, co do której nie byłam przekonana ani trochę, ale o tym jeszcze napiszę : ) Tymczasem zajmiemy się dalej przeglądem sal z okolicy - na dzisiaj tyle, reszta w kolejnym poście : )



poniedziałek, 5 sierpnia 2013

CZYM SIĘ KIEROWAĆ WYBIERAJĄC SALĘ WESELNĄ?cz.2



  • Ustołów – może niektórym z Was wyda się dziwne, że o tym wspominam, ale nie dla wszystkich jest to bez znaczenia. Dla mnie różnorodność kombinacji ustawienia stołów była dosyć istotną kwestią (jak już wspominałam – jestem niepoprawną perfekcjonistką ; ) ) Najlepsze jest ustawienie typu „U”. Nie polecam natomiast ustawienia typu „T”. Co do modnych ostatnio ustawień „po amerykańsku”, czyli kilkunastu mniejszych, okrągłych stolików powiem, że mi kompletnie się to nie podoba – uważam, że starym polskim zwyczajem wszyscy na weselu powinni siedzieć przy jednym stole – ale to tylko moje zdanie. Ważne jest, aby para młoda siedziała tak, żeby mieć  kontakt wzrokowy z zespołem (jest to nie tyle ważne dla samej pary młodej co dla zespołu – dowiedziałam się tego od naszych „grajków” – sama bym chyba na to nie wpadła :P ) i żeby goście nie siedzieli do nas tyłem. Niestety ustawienie stołów w „naszej” Szarlocie nie było według mnie idealne, a przynajmniej nie takie jakie bym chciała (nie było w kształcie litery „U” i niestety część gości musiała siedzieć do nas tyłem) . Z tego powodu miałam sporo wątpliwości czy się zdecydować na tą salę (mimo, że przecież nie mieliśmy dużo czasu na podjęcie decyzji, bo był już prawie początek lutego), ale jakoś udało mi się poskromić „perfekcyjną mnie” i przymknąć oko na ten szczegół. Przecież w końcu całość była idealna :  )
  • Noclegi dla gości – jest to kwestia bardzo istotna w momencie kiedy macie sporo osób, które są z daleka. Myślę, że nie muszę dodawać, iż wtedy najlepiej poszukać hotelu, pensjonatu czy ośrodka wypoczynkowego, w którym mogłoby się odbyć nasze wesele. W takich przypadkach restauracja bez miejsc noclegowy nie wchodzi w grę, chyba, że: 1. gdzieś blisko jest możliwość  przenocowania konkretnej liczby osób; 2. Wasi goście zostali poproszeni, aby sami sobie zorganizowali nocleg.
  • Poprawiny – dzisiaj coraz częściej pary decydują się robić wesele nie w „tradycyjną” sobotę, ale na przykład w piątek czy inny dzień tygodnia (szczególnie jeśli w zanadrzu jest któryś z naszych długich polskich weekendów : ) ). Coraz częściej też odchodzi się od tradycji robienia poprawin. Wybór tak naprawdę zależy od Was. To co ja mogę doradzić  odnośnie poprawin: zróbcie je, gdy macie dużą ilość gości, którzy są przyjezdni. W naszym przypadku tak było. W zasadzie cała rodzina mojego męża oraz nasi znajomi przyjechali z różnych części Polski. Mieliśmy więc około 60 osób potrzebujących miejsca do spania. Nie było by to właściwe zachowanie z naszej strony gdybyśmy  na drugi dzień  tak po prostu pozwolili im wstać i pojechać. Wypadało (poza tym chcieliśmy : ) ) posiedzieć z Nimi oraz spędzić razem trochę czasu. I chociaż nie zależało mi na poprawinach to jednak je zrobiliśmy. Dlatego jeśli decydujecie się na zrobienie wesela w inny dzień niż sobota warto zapytać czy jest miejsce na zrobienie  poprawin (na przykład jeśli bierzecie ślub w piątek, to zapewne w sobotę jest kolejne wesele; warto zapytać czy jest jakaś inna sala oprócz weselnej, w której mogłyby się odbyć poprawiny).
  • Cena – komentarz zbędny : P – wszystko zależy od Waszego budżetu





CZYM SIĘ KIEROWAĆ WYBIERAJĄC SALĘ WESELNĄ?cz.1



W następnym poście będę chciała opowiedzieć Wam o salach weselnych w mojej okolicy, które ja i mój mąż odwiedziliśmy. Powiem co nam się podobało, co trochę mniej. Być może komuś z Was przydadzą się te informacje.
Natomiast w dzisiejszym poście chciałabym skupić się na tym, na co należy zwracać uwagę wybierając salę na nasze przyjęcie weselne.
  • Odległość – oczywiście odległość od miejsca , w którym odbędzie się ceremonia zaślubin. W zasadzie wszystko zależy od Was – jeśli nie przeszkadza Wam, że po ślubie droga z kościoła na przyjęcie weselne będzie trwała na przykład godzinę lub trochę dłużej, a znaleźliście lokal Waszych marzeń to dlaczego nie? Moim zdaniem jednak, lepiej zdecydować się na miejscówkę oddaloną od kościoła nie więcej  40-45 minut. Według mnie jest to maksimum jakie goście powinni spędzić w drodze. Może przede wszystkim dlatego, że w dniu, w którym idziemy na czyjś ślub, my kobiety, jesteśmy tak pochłonięte  przygotowaniami: fryzury, makijażu i prasowaniem koszuli naszemu facetowi, że nie mamy czasu na zrobienie ”normalnego” obiadu, co często kończy się tym, iż zaraz po wyjściu z kościoła bardzo chcemy już coś zjeść  : ) – wiem to z własnego doświadczenia.
  • Wystrój – czy też inaczej wygląd sali. Wydaje mi się, że komentarz jest w tym miejscu zbędny. Jednym zależy na wyglądzie sali bardziej, innym mniej – jest to sprawa naprawdę bardzo indywidualna. Ja ze swojej strony  dodam tylko, że warto zwrócić uwagę na to czy kolorystyka  Wam odpowiada i czy będzie pasowała do Waszego koloru czy też motywu przewodniego. Jeżeli na kolor przewodni wybieracie sobie na przykład czerwień to ściany sali niekoniecznie muszą być w tym samym kolorze, ale powinny do niego pasować.
  • Wielkość – a dokładniej: na ile maksymalnie gości można zrobić przyjęcie? Wspominałam już o tym przy okazji jednego z wcześniejszych postów, ale przypomnę – na etapie wyboru sali powinnyście być już zorientowane ilu gości (mniej więcej) będzie się bawić na Waszym weselu . Tak więc należy zapytać osobę oprowadzającą Was po lokalu ile maksimum osób jest on w stanie pomieścić. Układ sali też jest dość istotny – tzn. są sale podzielone na dwie oddzielne części – jedna „jadalna”, druga „taneczna” – jak i takie, które podzielone nie są i wtedy tańce oraz konsumowanie odbywa się w jednym miejscu. Ja osobiście polecam sale, które nie są podzielone na części. Nie mam żadnych argumentów stojących za tym wyborem – po prostu jakoś bliższe są mi sale niedzielone w żaden sposób. 

piątek, 2 sierpnia 2013

WPŁACAMY ZALICZKĘ, czyli radość na całego : DDD


Wiecie jaką ulgę poczułam kiedy wpłaciliśmy w Szarlocie zaliczkę oraz podpisaliśmy umowę? Oczywiście gdzieś wewnątrz mnie nadal tkwił mały strach, że historia się powtórzy, ale postanowiłam myśleć bardzo pozytywnie i odganiać od siebie złe myśli. Zresztą profesjonalizm ze strony menadżerki Szarloty uświadomił mi, że u Nich NIE MA MOWY o pomyłce. W końcu mogłam być spokojniejsza  : ) Właśnie, a propos umowy, bardzo chciałabym Wam zwrócić uwagę na fakt, żebyście zawsze żądały jej podpisania. Niby oczywiste, ale nie każda restauracja czy hotel stosuje się do tego. I tak też było w przypadku K2. Wiem co teraz możecie sobie pomyśleć – skoro nie podpisaliśmy umowy to nic dziwnego, że nas wykiwali – mogli. Ale to nie do końca tak. Po pierwsze wtedy nie pomyślałabym, że rzeczywiście takie rzeczy mogą się w ogóle zdarzyć, po drugie jak wpłacaliśmy zaliczkę to dali nam dowód wpłaty, na którym było napisane, że taki i taki termin jest przez nas zarezerwowany. Jak zapytałam o podpisanie umowy to pan menadżer zapewniał mnie, że ten dowód wpłaty jest swego rodzaju umową i jak powiedział: ”proszę się nie martwić – ten termin jest Wasz i nikt go Wam nie zabierze” – jakże ironicznie to brzmiało po zaistniałej sytuacji : / Teraz żałuję, że jednak nie nalegałam na jakąś umowę. Dlatego radzę Wam Moje Drogie – ZAWSZE  podpisujcie umowy na wynajem lokalu. Powinien być w niej termin wesela oraz zobowiązania jednej (czyli Was) i drugiej (czyli lokalu) strony. Pani Magda (menadżerka z Szarloty) niezmiernie nas zaskoczyła (oczywiście mile i pozytywnie) bardzo profesjonalnym podejściem do kwestii umowy.  Była ona sporządzona starannie i przejrzyście. Był w niej, między innymi, zapis mówiący o tym, że jeśli lokal z jakichś powodów jednak nam ją wypowie to płacą nam „zadośćuczynienie” w wysokości dwóch zaliczek. Wiem, że to nie jest majątek (bo zaliczka to zazwyczaj 1000 zł, 2000 zł), ale jednak. Samo to, że w ogóle mają taki punkt bardzo mile mnie zaskoczyło. Być może to nie jest żadna nowość czy rewelacja, a dla wielu z Was jest to oczywista sprawa, ale ja spotkałam się z tym po raz pierwszy. Zawsze mi się wydawało, że w przypadku takich umów konsekwencje  z wycofania się z umowy płaci tylko para, natomiast lokal jak się wycofuje nie płaci nic. Jednak człowiek uczy się całe życie. I dobrze : )